Louise Michel – podwójna walka kobiet


„Zarzucano mi, iż jestem wspólniczką komuny. Z pewnością tak, ponieważ komuna chciała przede wszystkim społecznej rewolucji, a społeczna rewolucja jest dla mnie najukochańszym życzeniem”

Luise Michel była wielką, nieznaną kobietą Komuny Paryskiej 1871 roku i XIX wiecznego francuskiego ruchu anarchistycznego. W anarchistycznych kręgach najczęściej znana tylko z nazwiska, trochę lepiej znana jest w grupach feministycznych.

W jej wizerunku dominuje obraz mistycznej, unoszącej się ponad całą rzeczywistością, niezależnej, w stosunku do siebie bardzo surowej - za to w stosunku do wszystkiego innego - człowieka i natury - nadzwyczaj serdecznej kobiety. Także Max Nettlau, który ją tylko pobieżnie wymienia w swojej 5 -cio tomowej historii anarchii, oraz bodajże tylko raz ją cytuje, popiera ten obraz, gdy pisze „To niepojęte, wędrowanie w chmurach jej większości mów i pism może było tylko szukaniem ratunku w fantazji i sentymentach przed gorzką i smutną rzeczywistością, którą przenikliwie dostrzegała, także u swoich towarzyszy i której chciała uniknąć”.

Przy tym była jedną z najbardziej znanych i popularnych przedstawicielek anarchistycznego socjalizmu 80 -tych i 90 -tych lat ostatniego stulecia.

Gdzie spoczywa jej relatywna nieznajomość - także w porównaniu do Emmy Goldman, o tym można tutaj tylko spekulować. Możliwym wytłumaczeniem mogłoby być to, iż ona i kluby kobiet ogólnie działały wewnątrz ruchu anarchistycznego, który (przynajmniej na zewnątrz) był silnie zdominowany przez mężczyzn oraz ,a może przede wszystkim, dotykająca jej panująca tendencja w dziejopisarstwie, podporządkowująca ruchy kobiet „scenie” zdominowanej powszechnie przez mężczyzn. Taka subsumcja nie mogła nastąpić u Emmy Goldman, ponieważ była ona jednak względnie niezależna, izolowana i często występowała jako samotna bojowniczka.

Tym bardziej jest konieczne, aby Louise Michel została ożywiona w historii anarchizmu a jej działalność została przyjęta jako części naszej własnej historii.

Ponieważ „Kto określa historię, ten panuje nad przyszłością” (stara mądrość chińska). Własna bogata faseta - akurat bogata historia walczących kobiet, daje nam odwagę i ideową podporę do obstawania przy naszych celach.

Istnieje bardzo mało literatury o Louise Michel. Głównym źródłem pozostają jej własne zapiski, które po raz pierwszy ukazały się w roku 1886 pod tytułem „Memoires de Louise Michel, ecrits par ellememe” ,a po niemiecku dopiero w 1977r.

Ewolucja Louise Michel w anarchistkę na pewno nie jest prosta do prześledzenia, gdyż poprzedzające fazy jej upolitycznienia przedstawiają tylko wstępny etap. Jest to czymś więcej niż wchodzenie jednego w drugie. Feministką pozostaje w każdej fazie swojego życia. Pomimo tego spróbujemy ująć jej wielostronność w trzech rozdziałach i w nich zaznaczyć punkt ciężkości jej myślenia i działania.

FEMINISTKA

„Strzeż się stary świecie dnia, kiedy kobiety powiedzą: wystarczy! One nie są tchórzliwe, kobiety, w nich zebrała się siła, one nie są wyczerpane. Szacunek dla kobiet.”

Szacunek tym, którzy na niego zasługują. Dla Louise Michel od dziecka szacunek dla kobiet był rzeczą oczywistą, tak samo jak szacunek dla przełożonych i rządzących już bardzo wcześnie wydawał się być jej obcy.

Jako nieślubna córka pokojówki ze szlacheckiej rodziny wyrosła jako rodzina tej część. Zawsze Louise swoje najbardziej intensywne kontakty miała z kobietami, z mężczyznami nigdy nie miała podobnych intymnych i miłosnych stosunków. Po za kilkoma wyjątkami, jej dziadka lub później Victora Hugo, którzy przez to byli bardziej idealizowani, mężczyźni nie odgrywali prawie żadnej roli w jej osobistym otoczeniu. Stosunki z mężczyznami istniały zawsze na czysto intelektualnym poziomie. „Tak, gdybym miała kochać, to tylko boga lub zbuntowanego demona, anioła o ognistym spojrzeniu...”

Wydaje się być rzeczą oczywistą, iż później na pierwszej linii poruszała się wśród kobiet i łączyła się z kobietami w klubach i kółkach politycznych.

Nie była samotną kobietą wśród mężczyzn, jakby mogło to wyglądać z uwagi na te wszystkie zapomniane kobiety. Kobiety podczas Komuny Paryskiej 1871r. były bardzo aktywne - i mogły już sięgać wstecz do swojej historii: do kobiet rewolucji francuskiej 1789r. i 1848r.

Przede wszystkim były to kobiety, które pracowały nad rozwojem nowych pedagogicznych metod. W Komunie z 1871r. ważnym celem działania była reorganizacja systemu pedagogicznego, który do tej pory znajdował się w rękach kleru.

Louise - urodzona 29.05.1830r. w Vroncourt - już bardzo wcześnie zrywa z kobiecym wzorem jej czasów. Swoich zalotników odprawiała przy pomocy cytatów z Morliera, pochłaniała książki swoich kuzynów, pisała wiersze i małe opowiadania. Zdobyła wykształcenie nauczycielki w Chaumont. Po wielu próbach założyła w 1865 swoją własną szkołę w Paryżu. Eksperymentowała z niekonwencjonalnymi metodami pedagogicznymi i poświęciła się - między innymi poprzez opublikowanie broszury już w 1861r. - upośledzonym umysłowo dzieciom.

1860r.- w tym czasie studiowała matematykę w Paryżu, pisała powieści i komponowała - wstąpiła do grupy kobiet „Droits des Femmes” (Prawo kobiet).Ta żądała równego wykształcenia dla mężczyzn i kobiet i wystarczających wynagrodzeń za pracę dla kobiet. Rozpoczęła odczytami o pracy kobiet i artykułami wspomagać pracę grupy. Przede wszystkim skierowała się w swoich rozprawach przeciwko wrogim dla kobiet wypowiedziom Micheleta i Proudhona, z których ten ostatni został mianowany głównym szerzycielem wrogości do kobiet wewnątrz ruchu socjalistycznego.

Jenny d’Hericourt w 1862r. napisała książkę pt. „Wyzwolenie kobiet” przeciw pogardzie dla kobiet Proudhona, którą szerzył w paryskiej prasie.

W 1868r. Louise Michel pracowała w „Demokratycznym stowarzyszeniu dla lepszej moralności” występującego o wyższe wynagrodzenia i lepsze warunki pracy dla kobiet. Jednocześnie była ona jeszcze członkinią katolickiego chóru kościelnego, który opuściła dopiero w 1871r. - już jako zapalona przeciwniczka kościoła.

Po jej aktywnym udziale w Paryskiej Komunie i powrocie po latach wygnania w Nowej Kaledonii, natychmiast podjęła walkę o prawa dla kobiet. W 1882r. uczestniczyła w zakładaniu „Ligi kobiet”, aby kontynuować działalność kobiet z Komuny i walczyć przeciw wojnie i społecznej nierówności. Pomiędzy 1895 a 1904 rokiem - mieszkała wówczas w Londynie - podjęła liczne podróże z odczytami.

Jej tematy obejmowały obok pedagogiki, krytykę istnienia państwa, a od 1904r. powiększyły się o antymilitaryzm, oraz takie tematy jak emancypacja kobiet i wolna miłość. W 1895r. spotkała się z Emmą Goldman.

KOMUNA PARYSKA

Na długo przed swoją walką w Komunie 1871r. była już aktywna w grupach kobiet. Także w podczas trwania Komuny i później Louise Michel była częścią radykalnych, luźno zorganizowanych klubów kobiet, które tworzyły się niezależnie od politycznych struktur Komuny. W kluby te uderzała powszechna ignorancja a czasami i otwarta wrogość ze strony mężczyzn, doświadczona już przez kobiety wydarzenia roku 1789 i 1848.

W klubach kobiet rozwinęła się żywa dyskusja na tematy takie jak prostytucja, kościół, wolna miłość, praca kobiet oraz możliwa organizacja w spółdzielnie i samorządowe przedsiębiorstwa.

Dyskusje kobiet przyniosły praktyczne wyniki takie jak wyposażenie warsztatów lub tanich kuchni, i to wszystko bez oficjalnego wsparcia rządu Komuny. Wykonywały funkcję pośredniczek pomiędzy rządem Komuny i powszechnymi potrzebami ludu oraz aktywnie uczestniczyły w organizacji akcji bezpośrednich np. w rozruchach spowodowanych głodem.

Ich decentralizacyjne, luźne formy organizacyjne mogą być określane jako tendencyjnie anarchistyczne, pomimo tego, iż same nigdy wyraźnie się tak nie określały, oraz wykazują porównania do form organizacyjnych Sans - Culotten z Francuskiej Rewolucji 1789r.

Jednocześnie aktywnie walczyły kobiety na barykadach, i były ważną siłą w odparciu wojsk, które oblegały Paryż. W urzędowym dzienniku Komuny było napisane: „ W szeregach 61 batalionu walczyła dzielna kobieta. Zabiła kilku żandarmów i policjantów.” Była to Louise Michel.

Była to walka jednocześnie na kilku frontach. Kobiece Komitety Bezpieczeństwa organizowały zaopatrzenie w artykuły żywnościowe, rozdzielały pracę, opiekowały się chorymi walczyły na barykadach (istniała „Unia Kobiet do Obrony Paryża”, Nathalie Lemel kierowała tą organizacją), organizowano kluby kobiet do formułowania ich własnych idei i zadań i nie po raz ostatni walczyły przeciw patriarchalnej ścianie ignorancji swych czasów, lecz także w dziejopisarstwie - jeżeli dzisiaj spojrzymy się w wstecz na ten ruch.

Historyk Max Nettlau pisał o Komunie - która zresztą nie sama egzystowała w Paryżu, także Marsylia, Lyon, Narbonna miała swoje komuny: „Godne podziwu jest spokój i godność, z jaką wszyscy ci mężczyźni szli ku zagładzie i heroizm niezliczonych bojowników...”. Pomimo tego uznania, jego ocena jest jednak sceptyczna, oraz Komuna dla niego jest pełna przestróg „jak nie powinna być zrobiona antyautorytatywna rewolucja”. Pomijając ignorancje w stosunku do kobiet, jest jednak godne zastanowienia, czy by nie doszedł do lepszej oceny, gdyby więcej uwagi podarował licznym organizacjom i działalności kobiet. Być może ze swoimi antyhierachicznymi i decentralizacyjnymi formami organizacji i sposobem pracy bardziej zbliżyły się do wyobrażeń o antyautorytatywnej rewolucji Nettlau’a, niż oficjalne zdominowane przez mężczyzn siły Komuny.

ANARCHISTKA

Louise Michel doszła poprzez swoje doświadczenia w komunie - w której spotykały się różne socjalistyczne prądy, np. państwowo - socjalistyczne skrzydło oraz będący pod wpływem Proudhona federaliści i niezależne kluby kobiet - do anarchizmu; a z nią niektóre inne uczestniczki komuny jak Louis Pindy, Camilie Camet lub Emile Pouget. Większość z nich stała się socjalistkami.

Swoje główne rozważania o anarchizmie sporządziła na wygnaniu, na które została skazana, z powodu swojego udziału w komunie wraz z 19-toma kobietami i 4000 mężczyzn, między 1873 i 1880 rokiem (uczestników Komuny objęła wtedy amnestia).

Pisze: „Widziałam niemożliwość ,że kiedykolwiek wolność mogłaby się związać chociażby z tego rodzaju władzą. Czuję, iż rewolucja, która przyjmie jakakolwiek formę rządu, jest tylko złudnym blaskiem, który.... nie jest w stanie otworzyć się w pełni dla postępu. Czułam, iż instytucje przeszłości, które już wydawały się zanikać, jednak zostały zachowane - tylko pod inną tabliczką”.

Na wygnaniu wraz z Nathalie Lemel i Charlesem Malato założyła kółko dyskusyjne. Czytali anarchistycznych teoretyków, między innymi Bakunina.

Louise Michel na wygnaniu solidaryzowała się z powstaniem autochtonów przeciwko władzy kolonialnej Francji, nauczyła się ich języka i poznała ich kulturę. ( W przeciwieństwie do Louise wielu wygnańców okazywało pogardliwe nastawienie do tubylców.) Od 1879r. do 1880r. uczyła w komunalnej szkole w Nowej Kaledonii.

Jej anarchistyczne skłonności były rozpoznawalne już podczas komuny, z wygnania powróciła jako przekonana anarchistka. W jej wypowiedziach odzwierciedlała się radykalizacja i bezwzględność, które brzmiały prawie przerażająco: „Kiedy stąd wyjeżdżałam byłam pełna entuzjazmu, teraz kiedy wracam jestem zimna i spokojna. Byliśmy wspaniałomyślni. Nie będziemy już więcej tacy. Wyrwaliście nam serce. Tym lepiej. Będziemy bezlitośni... Nie wystraszymy się żadnego zadania, o kogokolwiek będzie chodziło, czy będzie to nasz przyjaciel czy nasz krewny. Będziemy przeciwko niemu walczyć, kiedy będzie przeciw nam, przeciw żądaniu społecznej sprawiedliwości.”

W czasie komuny nie dała się zaliczyć do żadnego określonego ugrupowania - poza klubami kobiet - po roku 1880 mówiła w wyraźnym języku. Jej anarchizm był radykalny w myśleniu, wyraźnie antyetatowy, antydyktatorski i feministyczny. Reformom udzieliła jasnej odmowy i odrzuciła wszelkiego rodzaju polityczne stanowiska. „Jesteśmy bojownikami, a nie kandydatami”. Jej myślenie nie było jednak oparte na dogmacie. Jej identyfikacja z myślą anarchizmu mniej pochodziła z mocnej teoretycznej doktryny, którą sobie stworzyła, lecz raczej z bezpośredniego doświadczenia w politycznej walce i jej własnej zupełnej jedności pomiędzy ideami, które ona reprezentowała i ich samo zrozumieniem. (Marian Leighton opisuje tą postawę jako typową formę kobiecej identyfikacji, która poznaje i podkreśla wzajemny stosunek w społecznym i osobistym zakresie).

Louise Michel dążyła do jedności pomiędzy środkiem a celem, co wykluczało dla niej hierarchiczną strukturę politycznej organizacji i poparcie dla parlamentarnej drogi. Popierała użycie przemocy w politycznych sporach.

Wewnątrz „Ligi Kobiet” zorganizowała sekretariat dla kobiet, które nie wykluczają przemocy w walce o społeczną rewolucję. W 1895r. - po fali represji - wypowiadała się w wywiadzie w kierunku, który akty przemocy ( szczególnie zamachy) opisywał jako akty zwątpienia ostatecznie pozostające jej niezrozumiałe, aczkolwiek bez skazywania sprawczyń.

1878/79r. - po rozbiciu Komuny 1871r. i następujących po tym „latach milczenia” (M. Nettlau) - zaczęły się znów organizować pierwsze grupy socjalistyczne i agitować. Uczestniczki Komuny były jedna po drugiej zwalniane z więzień i wracały z zesłania i emigracji. Tworzyły się luźne ugrupowania w tradycji klubów z 1848r. i zebrań ludowych z 1868r. Rozmaite prądy rozpoczęły się silnie różnicować, po jednej stronie anarchistki, po drugiej stronie socjalistki, które sięgnęły poprzez mandaty w parlamencie po polityczną siłę.

Louise Michel odrzuciła - jak było już wcześniej wymienione - starania o polityczne mandaty. „Nie ma różnicy pomiędzy cesarstwem i każdą inną, kierowaną tymi samymi środkami formą państwa oprócz nazwy i liczby polityków. Nasza republika ma tysiące króli. Co byłoby godne nazwania republiką, byłoby sprawą wszystkich....”

A o powszechnym prawie wyborczym dla mężczyzn pisała:” Wszyscy muszą rozpoznać, iż jest to zła broń i że w końcu władza pozostanie w rękach kierownictwa, przy czym łatwowiernym wyborcą nie pozostanie zaledwie nie więcej niż wybór zostania zatrutym lub uśpionym przez różnorodne środki”.

Nowa fala represji rozpoczęła się w roku 1883. Każda forma federacji była ścigana i karana więzieniem. Kontynuacja pracy stała się praktycznie niemożliwa. Po pewnym czasie powstały luźne grupy bez stałych ram organizacyjnych. Jednoczyły się z aktualnych powodów i upadały tak samo szybko jak powstawały. To nie tylko z obawy przed represją, lecz także odpowiadało to potrzebom luźnych form organizacyjnych wielu anarchistów.

Louise Michel była aktywna w anarchistycznych kręgach i grupach kobiet, wygłaszała odczyty i pisała artykuły do kilku gazet, przede wszystkim do „La Revolution sociale”. Razem z Elisee Reclus i Piotrem Kropotkinem należała do ważnych publicznych przedstawicieli wolnościowego socjalizmu we Francji lat 80-tych XIX-tego wieku. Nadali - jak Max Nettlau - francuskiemu anarchizmowi twarz oraz przysporzyli jemu wiele sympatii i zwolenników. (Spornym pozostaje, dlaczego Max Nettlau prawie nie wymienia Louise Michel.)

1883r. Louise Michel - po powrocie z trzech lata wygnania - została skazana na 6 lat ciężkiego więzienia z powodu organizowania demonstracji i manifestacji przeciwko niesprawiedliwości społecznej, bezrobociu i głodowi. Także tutaj - jak w 1789r. - chleb miał silną siłę symboliczną. Louise konkretnie została skazana za ograbienie piekarni.

W więzieniu rozpoczęła pisać swoje wspomnienia. W 1886r. została - wraz z Piotrem Kropotkinem - ułaskawiona.

W 1884r. zostaje założona „Rewolta” - międzynarodowa gazeta i wydawca broszur. Do 1895r. powstała szeroka publiczna praca propagandowa i literacka kultura, także zostały napisane liczne piosenki i sztuki teatralne. Także Louise przez pewien czas swojego życia zajmowała się pisaniem. Tworzyła nowele, wiersze, piosenki i sztuki teatralne. Jej pierwsza sztuka „Nodine” została wystawiona w 1882r.

W 1892r. mnożyły się we Francji zamachy na rząd, sądownictwo i policję ze strony anarchistów. Louise Michel w tym czasie broniła zamachów ”...w tym rewolucyjnym czasie ... każdy musi oddać swoje życie bez trwogi, a także bez wyrzutów sumienia zabrać je określonym przeciwnikom”.

Rozpoczęła nowa fala represji. Została wydana ustawa do represji anarchistycznych machinacji, w następstwie której doszło do masowych procesów, egzekucji i wygnań. Najbardziej znany jest ‘Proces trzydziestu”, który odbył się 06-12.08.1894r., celem jego było rozbicie organizacji anarchistycznych, ich gazet i infrastruktury, co jednak się nie udało.

Louise Michel była nadal niezmordowaną mówczynią w podróżach. W międzyczasie zamieszkała w Londynie ( do końca nie jest jasne, czy uciekła z Paryża) i tam w 1890r. założyła „międzynarodową szkołę” dla dzieci politycznych uchodźców. Do komitetu szkolnego należeli - obok szpiega, który doprowadził cała sprawę do upadku - Piotr Kropotkin, William Morris, Malatasta oraz inni.

Louise Michel zmarła 1905r. w Marsylii. 21.01.1905r. została pochowana w Paryżu. 100 000 ludzi z różnych grup społecznych i politycznych prądów brało udział w jej pogrzebie.

Louise Michel była jedną z tych niewielu kobiet, które są nam dzisiaj stosunkowo gorzej znane, które pogodziły swój feminizm z radykalną krytyką państwa i dążeniem do socjalnej rewolucji. W żadnej fazie swojego politycznego życia nigdy nie zapominała wspierać praw kobiet i nigdy nie podjęła próby podporządkowania tych interesów innym celom lub uznać je za drugorzędne. Louise Michel jest widziana w tradycji kobiet rewolucji francuskiej 1789r. które poznały iż powszechne prawa człowieka nie dotyczą kobiet - i także tylko dzisiaj obowiązują ograniczone - i one same muszą stale o swoje prawa występować - także przeciwko „postępowym” socjalistom i anarchistom.


<< powrót